Pojechałem pociągiem na weekend do Krakowa. Spakowałem walizkę z najpotrzebniejszymi rzeczami. Na miejscu okazało się, że zamek w walizce zaciął się na amen. Nie miałem czym go podważyć, więc musiałem rozciąć walizkę nożem do tapet pożyczonym z recepcji, niszcząc ją bezpowrotnie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.