Na majowy weekend miałem wyjechać z moją narzeczoną do Kanady, do jej rodziny. Oprócz celów turystycznych, chcieliśmy ich zaprosić również na nasz ślub. Wyjazdem żyliśmy już od pół roku i z niecierpliwością czekaliśmy na upragnioną podróż. Na lotnisku dowiedziałem się, że nie mogę jechać. Powód? W moim paszporcie, wyrobionym jeszcze 9 lat temu, nie było mojego podpisu. Dlaczego? Miałem wtedy 12 lat i moja mama stwierdziła, że jestem za mały, żeby podpisywać się na tak ważnych dokumentach. Mina mojej dziewczyny - bezcenna. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Zeniok | 174.34.141.* | 05 Maja, 2011 02:09
Chłopcze, aby wyjechac do Kanady musisz miec tzw. paszport biometryczny, w okresie o ktorym piszesz takowych w Polsce nie wydawano. Załóżmy, że masz drugie obywatelswo np, niemieckie, rzecz w Polsce, przynajmniej na Śląsku bardzo powszechna, Tu obowiazują te same przepisy. Albo fake, albo skrajna idolencja, ignorancja i niewiedza. Co ma do tego podpis, ostatecznie moglbys go zlozyc post factum w obecnosci Fukcjonariusza SG lub innej uprawnionej Osoby. Piszes dziecko totalne bzdury, chyba miales "leciec"tramwajem do ciotki dwa przystanki dalej.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Zeniok | 174.34.141.* | 05 Maja, 2011 02:09
Chłopcze, aby wyjechac do Kanady musisz miec tzw. paszport biometryczny, w okresie o ktorym piszesz takowych w Polsce nie wydawano.
Załóżmy, że masz drugie obywatelswo np, niemieckie, rzecz w Polsce, przynajmniej na
Śląsku bardzo powszechna,
Tu obowiazują te same przepisy.
Albo fake, albo skrajna idolencja, ignorancja i niewiedza.
Co ma do tego podpis, ostatecznie moglbys go zlozyc post factum w obecnosci Fukcjonariusza SG lub innej uprawnionej Osoby.
Piszes dziecko totalne bzdury, chyba miales "leciec"tramwajem do ciotki dwa przystanki dalej.