Dobrych kilka lat temu gdy byłem jeszcze ministrantem, obowiązywała nas służba na "ważnych"świętach kościelnych. Nie zastanawiając się wiele wcisnąłem się w zgrabny garniaczek i pognałem czym prędzej na pasterkę. Przy rozdawaniu rozdawaniu przez księdza Komunii gdy siedziałem grzecznie przy ołtarzu organista zrobił przerwę między kolejną kolędą a w moim żołądku odezwał się pewien groszek z kapustą spożyty na kolacji wigilijnej... Efekt to okropny głośny kilkusekundowy pierd słyszalny w najdalszym zakamarku kościoła... YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
53934TRASH