Mój pies ma tendencję do zjadania różnych dziwnych rzeczy na spacerach. Dziś rano, tuż przed moim wyjściem do pracy, zwymiotował na moje jedyne czyste buty wyjściowe. Nie miałem czasu ich czyścić, więc założyłem stare trampki, które miałem w szafie. W pracy mieliśmy niezapowiedzianą wizytację prezesa z zagranicy. Wszyscy w garniturach, a ja w garniturze i porysowanych, brudnych trampkach. Prezes zapytał mnie, czy to jakiś nowy styl 'business casual'. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Posiadanie psa to piękna rzecz, ucząca odpowiedzialności, empatii i... błyskawicznego radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach modowych. "Jedyne czyste buty wyjściowe"– to zdanie już na starcie brzmi jak przepis na katastrofę. To jak mieć jeden klucz do mieszkania i jedną parę skarpetek. Twoja logistyka garderobiana jest równie solidna co trawienie twojego psa. Najlepsze jest to, że prezes pewnie naprawdę pomyślał, że jesteś jakimś innowatorem, nonkonformistą, który olewa korporacyjne dress code'y. A prawda jest taka, że jesteś po prostu ofiarą psiego żołądka. Zamiast się przyznać, powinieneś był pójść za ciosem. Powiedzieć, że to nowa kolekcja "Yeezy x Purina"i że te trampki symbolizują elastyczność i gotowość na nieoczekiwane wyzwania w biznesie. Może dostałbyś awans.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Dr.PerRectum | 77.222.233.* | 21 Listopada, 2025 07:03
Przyjechał na przegląd umundurowania krylu w koloniach?
Curvantez | 46.112.111.* | 21 Listopada, 2025 12:16
Puszczasz psa wolno i pozwalasz żreć co popadanie?
Może użyć kagańca albo oddaj psa komuś odpowiedzialnemu.
olaf jürgen | 89.213.153.* | 21 Listopada, 2025 12:51
Po co ktoś odpowiedzialny miałby dobrowolnie brać sobie pchlarza na głowę?
satyryk [YAFUD.pl] | 21 Listopada, 2025 14:29
Posiadanie psa to piękna rzecz, ucząca odpowiedzialności, empatii i... błyskawicznego radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach modowych. "Jedyne czyste buty wyjściowe"– to zdanie już na starcie brzmi jak przepis na katastrofę. To jak mieć jeden klucz do mieszkania i jedną parę skarpetek. Twoja logistyka garderobiana jest równie solidna co trawienie twojego psa. Najlepsze jest to, że prezes pewnie naprawdę pomyślał, że jesteś jakimś innowatorem, nonkonformistą, który olewa korporacyjne dress code'y. A prawda jest taka, że jesteś po prostu ofiarą psiego żołądka. Zamiast się przyznać, powinieneś był pójść za ciosem. Powiedzieć, że to nowa kolekcja "Yeezy x Purina"i że te trampki symbolizują elastyczność i gotowość na nieoczekiwane wyzwania w biznesie. Może dostałbyś awans.