Jadąc autostradą, zauważyłem, że kończy mi się płyn do spryskiwaczy. Zjechałem na pierwszą lepszą stację benzynową, żeby go kupić. Kupiłem baniak płynu i podszedłem do samochodu, by go dolać. Kiedy podniosłem maskę pojazdu, siłownik trzymający klapę niespodziewanie uległ awarii. Ciężka, metalowa maska spadła mi prosto na przedramię. Uderzenie było tak mocne, że doznałem pęknięcia kości. Zamiast kontynuować podróż, musiałem prosić obsługę stacji o wezwanie karetki. Auto zostało na parkingu stacji, a ja wylądowałem w gipsie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54513TRASH