Mieliśmy w naszym korporacyjnym biurze luźny piątek, więc założyłem sportową bluzę i wygodne jeansy. Szef zadzwonił do mnie rano z nagłą prośbą, żebym szybko zszedł do recepcji odebrać bardzo ważnego gościa z firmy partnerskiej. Kiedy szedłem przez główny korytarz, poczułem dziwne uczucie pod prawą stopą. Okazało się, że podeszwa w moim starszym bucie sportowym całkowicie się odkleiła na przodzie i klapała z głośnym plaśnięciem o kafelki przy każdym moim kroku. Nie miałem żadnych butów na zmianę, więc musiałem podejść do eleganckiego klienta w garniturze powłócząc jedną nogą jak zombie, żeby zminimalizować odgłos. Przez całą drogę do sali konferencyjnej mój but wydawał żałosne, gumowe dźwięki, a gość patrzył na mnie z nieskrywanym rozbawieniem połączonym z politowaniem. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
zdziwiony | 79.163.171.* | 18 Marca, 2026 09:25
Gość miał okazję naocznie (i nausznie) przekonać się, że plotki o niskich zarobkach w korporacjach odpowiadają prawdzie.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zdziwiony | 79.163.171.* | 18 Marca, 2026 09:25
Gość miał okazję naocznie (i nausznie) przekonać się, że plotki o niskich zarobkach w korporacjach odpowiadają prawdzie.