Kupiłem swój wymarzony, używany samochód w idealnym stanie technicznym. Poprzedni właściciel dbał o niego wyjątkowo dobrze, a lakier lśnił nowością. Zaparkowałem auto wieczorem przed moim blokiem, ciesząc się z udanego zakupu. W nocy przeszła nad miastem potężna burza z bardzo silnym wiatrem. Rano wyszedłem z psem na spacer i skierowałem wzrok na moje miejsce parkingowe. Stary dąb rosnący obok nie wytrzymał wichury i złamał się wpół. Gruby konar spadł dokładnie na dach mojego nowego pojazdu. Wgniótł go do samej kierownicy, całkowicie kasując karoserię. Ubezpieczenie, które wykupiłem dzień wcześniej, nie obejmowało uszkodzeń od sił natury. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.