Wracałem po pracy do domu moją stałą trasą. Zawsze staram się jeździć ostrożnie i przestrzegać ograniczeń prędkości. Tego dnia droga była w miarę pusta. Nagle usłyszałem niepokojący dźwięk spod maski. Zwolniłem i zjechałem na pobocze, by sprawdzić, co się dzieje. Otworzyłem maskę, ale nic nie wyglądało podejrzanie. Postanowiłem pojechać powoli do najbliższego warsztatu, który znajdował się zaledwie dwa kilometry dalej. Wsiadłem do auta, przekręciłem kluczyk i silnik zgasł po sekundzie. Próbowałem ponownie, ale rozrusznik tylko bezradnie kręcił. Wezwałem lawetę. Mechanik w warsztacie po pobieżnych oględzinach stwierdził, że zerwał się pasek rozrządu, co spowodowało całkowite zniszczenie silnika. Koszt naprawy przekraczał wartość mojego piętnastoletniego samochodu, a wszystko wydarzyło się bez absolutnie żadnego wcześniejszego ostrzeżenia. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
TPTV | 212.132.237.* | 26 Marca, 2026 20:21
Ty a kiedy ostatnio wymieniales pasek klinowy? :D Bo to trzeba wymieniac regularnie :)
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
TPTV | 212.132.237.* | 26 Marca, 2026 20:21
Ty a kiedy ostatnio wymieniales pasek klinowy? :D Bo to trzeba wymieniac regularnie :)