Wyjechałem rano do biura i po kilku kilometrach zauważyłem, że paliwa wystarczy mi tylko na dojazd do najbliższej stacji. Skręciłem na dystrybutor, otworzyłem klapkę wlewu i sięgnąłem po pistolet. W tym momencie podjechała cysterna z dostawą paliwa. Pracownik stacji natychmiast rozstawił pachołki i poinformował mnie, że sprzedaż jest wstrzymana na czas zrzutu. Czekałem czterdzieści minut na tankowanie, bo na oparach nie dałbym rady dojechać nigdzie indziej. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
WeeR | 86.81.75.* | 17 Września, 2026 19:23
mnie to najbardziej zastanawia, dlaczego nie można wtedy tankować. Żeby było śmieszniej, tak jest tylko w polsce
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
WeeR | 86.81.75.* | 17 Września, 2026 19:23
mnie to najbardziej zastanawia, dlaczego nie można wtedy tankować. Żeby było śmieszniej, tak jest tylko w polsce