Zbliżały się okrągłe urodziny mojego teścia, z którym mam neutralne relacje. Wiedziałem, że bardzo interesuje się historią powojennej Europy. Zamówiłem dla niego specjalistyczną, dość drogą książkę historyczną z unikalnymi zdjęciami. Czekałem na przesyłkę ponad trzy tygodnie, ponieważ nadano ją w innym kraju. Paczka dotarła na miejsce dokładnie w dniu jego imprezy urodzinowej. Pojechaliśmy na rodzinny obiad i wręczyłem mu elegancko zapakowany prezent. Teść rozpakował papier, spojrzał na okładkę i podziękował bez emocji. Okazało się, że to wydanie w języku niemieckim, którego on zupełnie nie zna. W opisie w sklepie internetowym nie było o tym żadnej wzmianki. Książka była ciężka, więc odesłanie jej za granicę kosztowało tyle co sam zakup. Teść odłożył ją na półkę, nie przeglądając nawet wspaniałych fotografii w środku. Szwagier kupił mu zwykły zestaw kluczy nasadowych i był chwalony przez cały wieczór. Moje starania okazały się kompletną stratą czasu i pieniędzy. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Niki | 109.243.144.* | 22 Października, 2026 19:57
Jak nie było o tym mowy to oddajesz z powodu niezgodności towaru z zamówieniem, na koszt sprzedającego