Pracuje w barze. Pewnego dnia podchodzi do mnie klient-znaczy myslalam, ze nim jest. Zadaje standardowe pytanie 'co dla pana' na co on odpowiada 'energetyka z prądem'wiec robie mu drinka, podaje i mowie kwote. Na co on zdziwiony odpowiada, ze przyszedl spisac licznik :D dodam ze tej sytuacji przygladalo sie pare osob. Dla mnie yafud. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Znam ten bol. Pracowalam w UK w pubie bylam w owym miejscu dosc nowa i wywiazal sie dialog: Ja- HI. Serwisant- Guinness. J- Pint or half pint? CISZA. J-Sir? S-BROKEN! J-Do you speak english?
Serio skolowal mnie tak ze nie wiedzialam o co mu chodzi ze zepsute, a wczesniej nalewalam.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
1bronengirl | 66.102.9.* | 12 Października, 2015 13:15
Znam ten bol. Pracowalam w UK w pubie bylam w owym miejscu dosc nowa i wywiazal sie dialog:
Ja- HI.
Serwisant- Guinness.
J- Pint or half pint? CISZA.
J-Sir?
S-BROKEN!
J-Do you speak english?
Serio skolowal mnie tak ze nie wiedzialam o co mu chodzi ze zepsute, a wczesniej nalewalam.