Poproszono mnie, bym zawiózł sześcioletniego siostrzeńca do Bydgoszczy. Stwierdziłem, że pojedziemy pociągiem. W przedziale było uchylone okno. Wyszedłem na chwilkę do wc. Gdy wróciłem, zauważyłem, że nie ma biletów, które były na półce pod oknem. Pytam się małego, gdzie bilety. On na to, uśmiechając się słodko - Poleciały... YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.