Jesteśmy z ukochaną u niej w domu. Uczyłem ją matematyki, lecz po skończeniu moich nauk, zaczęło się robić miło i przyjemnie. Przytulaliśmy się mizialiśmy tu i tam, całowaliśmy itd. To nic, że jej rodzice byli za ścianą, było nam super. Po kilkunastu minutach takich zabaw, ona z wytrzeszczonymi oczami i głupim uśmiechem spogląda na moje czoło i mówi: "Ale Ty masz śmieszne wągry na czole. Uwielbiam takie wyciskać". I cały romantyzm szlag trafił. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.