Wczoraj, w moim LO, była impreza półmetkowa. Moja mama zgłosiła się na opiekuna na ostatnie 2 godziny zabawy. Stało się to czego się obawiałam;poszła tańczyć z kolegą z równoległej klasy. Cały czas naszego półmetku ochraniała Straż Miejska i Socjetas. Gdy mama schodzła z parkietu zaczepił ją gość ze S.M. z tekstem: -pani przepięknie tańczy! Uczyła się gdzieś pani? -a gdzie, ja... Proszę pana! Ja się do tego nie nadaję. -ale przecież sam widziałem! Talet trzeba szlifować, jak diament. Trzeba spełniać marzenia! -moje marzenia legły w gruzach w dniu gdy urodziłam córkę. Wszystko słyszałam bo stałam za jej plecami. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
53393TRASH
53394TRASH
53395TRASH
53397TRASH