Pewnego dnia, będąc w łazience, goliłem się. W drugiej ręce trzymałem telefon i spoglądając na niego raz po raz, odpisywałem komuś na SMS. Nagle, z powodu przeciągu, drzwi do łazienki trzasnęły, ja nagle się zerwałem, a telefon niestety wypadł mi z ręki prosto do... kibla. W pośpiechu szybko go wyciągnąłem, mając nadzieję, że będzie działał. Miałem rację - moje szybkie działanie sprawiło, że telefon działał nadal bez zarzutu. Był jednak jeden problem - delikatnie mówiąc, telefon śmierdział kałem.... Pewien znajomy, który czasem naprawia telefony, zaoferował mi pomoc i stwierdził, że pozbędzie się brzydkiego zapachu. Bez zastanowienia dałem mu telefon, ponieważ jego smrodu nie dało się wytrzymać. Kilka dni później zadzwonił do mnie z wiadomością, że telefon co prawda nie śmierdzi, ale niestety nie działa. Okazało się, że prawie każdą część telefonu potraktował dezodorantem, który negatywnie wpłynął na telefon i krótko mówiąc, zepsuł go... YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
yy | 77.253.207.* | 28 Lipca, 2011 09:28
Taaa i co jeszcze?
Niklaus [YAFUD.pl] | 28 Lipca, 2011 13:59
A tam...to i tak był gówniany telefon!
klopek | 195.94.220.* | 28 Lipca, 2011 17:34
Jednak trochę racji o opuszczaniu deski klozetowej jest...
xhxhx | 91.150.223.* | 28 Lipca, 2011 20:56
Fake jak stąd do Chin. Zesrałeś się i nie spuściłeś wody przedtem, czy nie myłeś kibla od 5 lat?