Podróżowałem autokarem międzymiastowym na trasie trwającej ponad pięć godzin. Usiadłem na swoim wykupionym miejscu z tyłu i zapiąłem pas bezpieczeństwa. Tuż przed samym odjazdem miejsce obok zajął potężnie zbudowany mężczyzna z ogromną, szeleszczącą reklamówką jedzenia. Od razu po ruszeniu wyjął grube kanapki z kiełbasą czosnkową i zaczął głośno przeżuwać. Zapach czosnku i wędliny natychmiast wypełnił duszną przestrzeń dookoła nas. Kiedy skończył jeść, zasnął w pięć minut i zaczął chrapać tak głośno, że moje słuchawki z aktywną redukcją szumów nie dawały sobie z tym rady. Dodatkowo w czasie głębokiego snu mężczyzna stopniowo osuwał się na moją stronę podwójnego siedzenia. Przygniatał mnie swoim ciężkim barkiem do zimnej szyby. Nie mogłem go obudzić, choć mocno szturchałem go łokciem w żebra. Przez bite trzy godziny tkwiłem zgnieciony w nienaturalnej pozycji, wdychając intensywne opary czosnkowe. Wysiadłem z autokaru zdrętwiały z bólem kręgosłupa i zapachem cudzej kolacji na kurtce. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.