Od dawna zmagam się z nawracającymi problemami z zatokami. W zeszłym tygodniu poszedłem do laryngologa, który przepisał mi specjalny, silny steryd w aerozolu do nosa, obiecując szybką ulgę. Rano przed wyjściem do pracy zaaplikowałem lek zgodnie z instrukcją. Po dwóch minutach kichnąłem z taką siłą, że uderzyłem czołem w krawędź otwartej szafki łazienkowej. Rozciąłem sobie łuk brwiowy, który krwawił tak mocno, że nie mogłem powstrzymać krwotoku żadnym opatrunkiem. Zamiast ulgi w zatokach, skończyłem na pogotowiu, gdzie założono mi cztery szwy. Najgorsze jest to, że od uderzenia mój katar tylko się nasilił, a opuchlizna zeszła na oko, przez co wyglądam jak ofiara pobicia. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
zdziwiony | 188.47.63.* | 26 Marca, 2026 12:00
No to miałeś pecha. W założeniu ból rozbitego łuku miał przyćmić ból zatok. Nałożyły się na siebie i boli jedno i drugie.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zdziwiony | 188.47.63.* | 26 Marca, 2026 12:00
No to miałeś pecha. W założeniu ból rozbitego łuku miał przyćmić ból zatok. Nałożyły się na siebie i boli jedno i drugie.