Zabrałam mojego czteroletniego syna na umówione spotkanie w przedszkolu z panią dyrektor. Dziecko miało siedzieć grzecznie na krześle, podczas gdy my omawiałyśmy szczegóły opieki. W połowie rozmowy syn wstał, podszedł do tablicy korkowej na ścianie i sprawnie wyrwał z niej pinezkę. Zanim zdążyłam do niego dobiec, wsadził ją sobie do nosa bardzo głęboko. Musiałam przerwać wywiad i pilnie jechać na pogotowie dziecięce w celu usunięcia ciała obcego. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
56689TRASH
56780TRASH