Zabrałem służbowego laptopa do domu, żeby dokończyć raport na rano. Rano po przebudzeniu od razu odpaliłem komputer, żeby wysłać gotowy plik na serwer. Zamiast ekranu logowania pojawił się komunikat o krytycznej aktualizacji systemu. Proces zatrzymał się na czternastu procentach i wisiał tak przez ponad godzinę. Nie miałem dostępu do dysku, więc nie mogłem wysłać raportu nawet z telefonu. Szef uznał, że po prostu zaspałem i zignorowałem swoje obowiązki. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.