Wprowadziłem się niedawno do nowego bloku na trzecim piętrze. Sąsiad z góry od jakiegoś czasu przesuwał ciężkie meble późno w nocy. Dzisiaj rano spotkałem go na klatce i grzecznie poprosiłem o zachowanie ciszy nocnej. Mężczyzna tylko pokiwał głową i bez słowa wsiadł do windy. Po południu chciałem wejść do swojego mieszkania po ciężkim dniu w pracy. Niestety, mój klucz w ogóle nie wchodził do otworu w zamku. Ktoś celowo wepchnął do środka dużą ilość bezbarwnego kleju, który zdążył stwardnieć. Zamiast ugotować sobie ciepły obiad, musiałem pilnie wezwać ślusarza. Rozwiercenie zamka i wymiana całej wkładki kosztowały mnie kilkaset złotych. Spędziłem ponad dwie godziny na klatce schodowej w samych roboczych ubraniach. Nie mam żadnych dowodów przeciwko sąsiadowi, ale to bardzo bolesny zbieg okoliczności. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.