Wyjechaliśmy z rodziną na wczasy nad morze, rezerwując nocleg z widokiem na plażę. Pierwszego dnia rano wyszliśmy na balkon, żeby nacieszyć się bryzą. Nagle z dachu budynku zerwała się duża mewa i w locie upuściła na wpół zjedzoną rybę. Ryba spadła dokładnie na nasz stolik balkonowy, rozbryzgując się na świeżo wyprane leżaki. Okno balkonowe było lekko uchylone i smród zepsutego mięsa naleciał do pokoju. Zamiast relaksu, musieliśmy szorować meble i wietrzyć apartament. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.