Moi dziadkowie obchodzili jubileusz, więc kupiłem im w internecie drogiego robota sprzątającego. Zależało mi, żeby ułatwić im codzienne porządki. Przesyłka przyszła pocztą w nieuszkodzonym kartonie. Zabrałem paczkę do nich i komisyjnie otworzyliśmy ją przy stole. W środku, zamiast zaawansowanej elektroniki, znajdowały się dwie stare cegły owinięte w folię bąbelkową. Padłem ofiarą internetowego oszustwa, a dziadkowie byli zdezorientowani całą sytuacją. Zamiast wręczyć im użyteczny prezent, musiałem tłumaczyć się z wpadki. Pieniądze prawdopodobnie przepadły, a ja czułem się fatalnie. Sprawa została zgłoszona na policję, ale szanse na odzyskanie gotówki są zerowe. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Curvantez | 185.143.117.* | 04 Kwietnia, 2026 13:13
Kto w ogóle sprawdza zakupiony towar? Prawie każdy?
Nie wiem, gdzie robisz zakupy, bo takie sytuacje na popularnych portalach są nie do przyjęcia.