Wyprowadziłem mojego psa na wieczorny spacer po cichym osiedlu bloków. Szedł spokojnie na smyczy, obwąchując regularnie trawniki przed klatkami schodowymi. Nagle zza rogu wyskoczył bezpański kot, który na nasz widok wpadł w wielką panikę. Zdezorientowany zwierzak postanowił uciec, wspinając się bezpośrednio po mojej lewej nodze. Zanim zdążyłem jakkolwiek zareagować, wbił ostre pazury w moje udo i podarł mi spodnie z materiału. Pies zaczął głośno szczekać, a kot zeskoczył na ziemię i błyskawicznie zniknął w krzakach. Zostałem z głębokimi, piekącymi zadrapaniami i całkowicie rozerwaną nogawką na udzie. Musiałem wracać do domu po oświetlonym chodniku, osłaniając zakrwawioną nogę dłonią. Zamiast relaksu na świeżym powietrzu, spędziłem wieczór w łazience, odkażając rany wodą utlenioną. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.