noto jak z kimś rozmawiasz, to chociaż nie odwracaj się plecami.. Trochę kultury i mniej głupoty;)
2Nawet manekiny z chamami nie rozmawiają :) Zresztą, jak mogłeś mówić do manekina skoro mówiłeś do półki? (W myśl zasady: jak z kimś rozmawiasz skieruj się w jego stronę).
3I po co ta gorycz? Dobry yafud, nie czepiajcie się. Zwyczajnie na luzie chciał zagaić rozmowę...
4"w pewnym hipermarkecie"
"oglądałem pewne potrzebne"
"W pewnym momencie"
Chyba mocno pewny siebie jesteś :D
5znowu pedały się czepiają
6Nie ma kąta oka :P
7Ej ty u góry ! Nie podszywaj się ! A yafud dobry :D
8jonash a"jonasz"to różnica. Masz rację... Dobry.
9A mnie zawsze wkurza, jak ktoś wymaga kontaktu wzrokowego podczas rozmowy, więc nie gadajcie nic o wychowaniu, proszę, bo regularnie w życiu słyszę teksty o patrzeniu na ludzi w rozmowie i wychowaniu, od ludzi, którzy technicznie można powiedzieć, że rozmawiać z ludźmi nie potrafią.
Chodzi mi o to, że słucha się ludzi uszami, nie oczami, więc gdy ktoś do mnie mówi odwracam się uchem, co by lepiej słyszeć - choć fakt, że jak już zaczynam mówić, to w stronę słuchacza, a nie gadam gdzieś w przestrzeń (bo to z kolei tez mnie wkurza, jak ktoś mówi w przeciwnym zwrocie niż do mnie, po cichu pod nosem, jeszcze najlepiej idąc koło hałaśliwej drogi, i oczekuje, że wszystko zrozumiem, skoro na mnie zerka odwracając się na sekundę w przerwach POMIĘDZY słowami i jak zwrócę uwagę na to/każę powtórzyć, to jeszcze pieprzy, że przecież na mnie patrzy jak mówi, to o co się czepiam!).
Wzrokowcy, opanujcie się, bo słuchowców doprowadzacie czymś takim do szału.
U mnie w jednym Tescu w sąsiednim mieście pracuje taki pan, ŻYWY, który zachowuje się jak ten manekin.
Ciekawe, czy YAFUD byłby większy, gdyby manekin jednak odpowiedział;)
12To ty się nie podszywaj ^^ oryginalny nick sobie wymyśliłem to już ktoś podebrał xD
13Haha, niezła bania;)
14jestem ciekawa reakcji ludzi, którzy to zauważyli :D
@UQSU;niby masz rację ale przecież to był hipermarket więc tam raczej hałasu nie ma i z samej grzeczności powinien się odwrócić do adresata, żeby ten wiedział, że to do niego nawet jeśli pytanie jest jasno skierowane do pracownika, a ten jako jedyny jest w pobliżu. Zasady etyczne się kłaniają. Rozumiem, że można odwrócić wzrok jak już rozmówca "jest ustalony", bo przecież nie można ciągle patrzeć komuś w oczy bo to może być deprymujące itp ale trzeba pokazać, że mówimy do konkretnej osoby chociaż spojrzeniem na nią.
A Autor widocznie się boi kontaktu wzrokowego...
Albo lubi się wywyższaćEdytowany: 2013:04:28 00:39:10
16W hipermarketach akurat zawsze jest ogromny szum, gwar, muzyka z radia. Przynajmniej w Szczecinie do takiego Galaxy, czy Kaskady to spokojnie można przychodzić w stoperach, jeśli się nie chce być ogłuszonym (zwłaszcza w poszczególnych sklepach). A jeśli to jeszcze był budowlany, to już w ogóle - co chwila jakiś huk przerzucanych towarów i inne takie...
No i nie załapałeś jednej rzeczy. Pisałem, żeby mówić w stronę słuchacza, a nie w przestrzeń :) Tylko doprowadza mnie do szału, jak słyszę kilka razy dziennie frazę "patrz na mnie, gdy do ciebie mówię!", a co ja oczami słucham!?
| Najczęściej komentowane teksty | |
|---|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
WPSS | 78.88.89.* | 27 Kwietnia, 2013 15:04
Nawet manekiny z chamami nie rozmawiają :) Zresztą, jak mogłeś mówić do manekina skoro mówiłeś do półki? (W myśl zasady: jak z kimś rozmawiasz skieruj się w jego stronę).