Umówiłem się w kawiarni z dziewczyną, z którą piszę od miesiąca. Kupiłem dwie kawy i ciastka. Usiedliśmy przy stoliku i zaczęliśmy rozmawiać. Nagle nad naszą głową pękła rura od klimatyzacji kasetonowej. Woda z instalacji wylała się prosto na stół, zalewając całkowicie kawę i ciastka. Laska uznała, że to świat daje jej wyraźny sygnał, że nie jesteśmy sobie pisani. Wyszła i więcej się już do mnie nie odezwała. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Dave | 79.163.236.* | 17 Kwietnia, 2026 21:25
Nie masz czego żałować, świat dał Ci sygnał żeby olać wariatkę.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Dave | 79.163.236.* | 17 Kwietnia, 2026 21:25
Nie masz czego żałować, świat dał Ci sygnał żeby olać wariatkę.