W moim bloku na parterze mieszka starszy pan, który uwielbia pielęgnować kwiaty. Na swoim balkonie ma ich dziesiątki, w tym bardzo duże donice zawieszone na balustradzie. Wczoraj wieczorem wieszałem pranie na swoim balkonie, jedno piętro wyżej. Przypadkowo strąciłem łokciem małą, pustą doniczkę, która leżała na parapecie od czasu mojej przeprowadzki. Doniczka spadła prosto na najdroższy okaz storczyka sąsiada. Zniszczyła kwiat i zrzuciła całą instalację na chodnik przed blokiem. Sąsiad usłyszał hałas i wyszedł na balkon dokładnie w momencie, kiedy patrzyłem w dół. Musiałem zejść, przeprosić i zapłacić mu za wyrządzone szkody trzysta złotych. Od tamtej pory sąsiad nie odpowiada na moje pozdrowienia. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.