Wybrałem się wieczorem na siłownię, żeby pobiegać na bieżni. Po dwudziestu minutach intensywnego biegu chciałem wytrzeć twarz ręcznikiem. Ręcznik wyślizgnął mi się z rąk i upadł na poruszający się pas. Odruchowo spróbowałem go podnieść, nie zatrzymując wcześniej maszyny. Nadepnąłem na niego, straciłem równowagę i z impetem zjechałem do tyłu. Uderzyłem plecami o stojącą obok maszynę do wiosłowania, przyciągając wzrok wszystkich ćwiczących. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Grejon | 77.87.1.* | 28 Sierpnia, 2026 06:01
No to masz nauczkę, żeby na bieżni korzystać z klucza bezpieczeństwa.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Grejon | 77.87.1.* | 28 Sierpnia, 2026 06:01
No to masz nauczkę, żeby na bieżni korzystać z klucza bezpieczeństwa.