Poszedłem do przychodni na rutynowe pobranie krwi przed corocznymi badaniami do pracy. Zawsze byłem odporny na widok igły, więc nie stresowałem się zbytnio. Usiadłem w fotelu i wystawiłem rękę, a pielęgniarka zdezynfekowała skórę. Wkłuła się w żyłę dokładnie w tym samym momencie, w którym za oknem rozległ się potworny huk pękającej opony w ciężarówce. Pielęgniarka odruchowo drgnęła z całej siły, pociągając igłę w lewo. Piekący ból przeszył moje przedramię, a z żyły natychmiast zaczął robić się ogromny wylew. Badanie trzeba było przerwać na rzecz tamowania krwawienia. Ręka spuchła mi tak bardzo, że nie mogłem zapiąć guzika przy mankiecie koszuli. Zamiast wrócić do biura, spędziłem resztę dnia z lodowym okładem. Najgorsze jest to, że jutro i tak muszę wrócić na kolejne kłucie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
56689TRASH
56780TRASH