| Czyżby jednak śmieszne? - Najlepiej rokujące odrzuty |
|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
Tutaj trafiają odrzuty czyli teksty, które nie zasłużyły na miano śmiesznych wpadek według naszych moderatorów.
Jak wiadomo, są gusta i guściki - każdego śmieszy co innego. Być może wśród masy beznadziejnych wpadek znajdą się perełki - demotywatory tekstowe, wpadki nad wpadkami, które powinny trafić na "główną".
Uważasz, że niektóre śmieszne teksty znajdują się tu niesłusznie - weź sprawy w swoje ręce i głosuj - może nas przekonasz i zmienimy zdanie :)
25.08.2021 12:59 TRASH #46421
?
Dziś rano zaraz po tym jak wstałam, musiałam lecieć do łazienki na dwójeczkę. Wszystko super pięknie, żadnego zatwierdzenia, po prostu bajka. Ale w każdej bajce jest zły charakter. W mojej był nim mój tata, któremu skończył się papier, gdy wychodził o siódmej do pracy i nie przyniósł nowej rolki.
Co robić, sama w domu, a wytrzeć się trzeba. Mój plan był prosty, wykorzystałam go kiedyś w latrynie na wakacjach. Rozerwałam tekturową rolkę i pogięłam ją trochę w nadziei na jej lekkie zmiękczenie. No i cóż, jakoś tak z grubsza się wycieram, zakładam gatki lekko na tyłek i lecę po papier. Jest, biorę i wracam do łazienki. Jednak zaglądając do muszli zamarłam. Wrzuciłam tekturkę do wody, z przyzwyczajenia. Jako że w domu mamy problemy z kanalizacją i na trzy łazienki działa tylko ta jedna, nie mogłam pozwolić na zapchanie tej jednej jedynej.
Niewiele myśląc, wciąż trochę zaspana, wzięłam kilka listków papieru w dłoń i heja! Widziałam skrawek tekturki, który nie był mokry, więc chciałam go pochwycić. Po usilnych próbach mi to nie wyszło, więc w końcu zamoczyłam dłoń owiniętą papierem i wyjęłam tekturę. Szybko poszłam wyrzucić zawiniątko do kosza i wróciłam w końcu do toalety i dokończyłam, co miałam do dokończenia. W końcu mogłam normalnie założyć majtki. A na ręce wylałam chyba całą butelkę spirytusu. YAFUD
Ostatnio komentowane wpadki | | YAFUD # | Komentarz |
|---|
| 54091 | 05 Lutego, 2026 09:36HQSW napisał(a) komentarz | | 54093 | 05 Lutego, 2026 06:18Tunn napisał(a) komentarz | | 54083 | 05 Lutego, 2026 01:08aaaa napisał(a) komentarz | | 54094 | 04 Lutego, 2026 22:22jolaw napisał(a) komentarz | | 54093 | 04 Lutego, 2026 22:20jolaw napisał(a) komentarz | | 54091 | 04 Lutego, 2026 22:19jolaw napisał(a) komentarz | | 54070 | 03 Lutego, 2026 16:50KUQP napisał(a) komentarz | | 54072 | 03 Lutego, 2026 15:02jolaw napisał(a) komentarz | | 54072 | 03 Lutego, 2026 11:00Mosura napisał(a) komentarz | | 54062 | 03 Lutego, 2026 09:00Mosura napisał(a) komentarz | | 554 | 03 Lutego, 2026 01:41Ktoś napisał(a) komentarz | | 54062 | 02 Lutego, 2026 22:17Peppone napisał(a) komentarz | | 54062 | 02 Lutego, 2026 20:17Mosura napisał(a) komentarz | | 54062 | 02 Lutego, 2026 18:33Curvantez napisał(a) komentarz | | 54062 | 02 Lutego, 2026 11:57Mosura napisał(a) komentarz | | 54033 | 02 Lutego, 2026 10:15Ariadna napisał(a) komentarz | | 54046 | 01 Lutego, 2026 16:19"El Inkasento de Gaz" napisał(a) komentarz | | 54042 | 01 Lutego, 2026 15:53Curvantez napisał(a) komentarz | | 54046 | 01 Lutego, 2026 15:51Senior_Eugenio napisał(a) komentarz | | 54051 | 31 Stycznia, 2026 17:27Hans Kloss napisał(a) komentarz |
|
15.08.2021 11:58 TRASH #45959
?
10 ZŁOTYCH! … TYLE WART BYŁ BITCOIN 10 LAT TEMU, KTÓREGO DZIŚ MÓGŁBYŚ SPRZEDAĆ ZA PONAD 200 000 ZŁOTYCH … YAFUD
15.08.2021 11:58 TRASH #46378
?
Gdy rozstałam się z facetem, bardzo to przeżyłam. Dlatego, gdy to wszystko poukładałem sobie i zrozumiałam byłam mega szczeliwa, i świecie przekonana, że już nie wejdzie mi w drogę... jak bardzo się myliłam, gdy dowiedziałam się że będziemy mieszkać razem przez siatkę. Tak kupił dom, lepiej... Z obecną partnerką, a którą mnie zdradził się tam wprowadza YAFUD
18.07.2021 08:53 TRASH #45804
?
Odnośnie tego yafud: https://www.yafud.pl/45803/
Jestem w takiej samej sytuacji - nauczyciel (tylko w technikum) i miałem podobną sytuacje, tylko z imieniem ucznia - chłopak nazywał się Alan, a ja lekko zaspany (pierwsza lekcja 7:20) przekręciłem jego imię. Chłopak dostał ksywkę do końca szkoły. Szkoda, że ksywka to "Anal"YAFUD
18.07.2021 08:53 TRASH #45825
?
Dzisiaj mój mąż próbował postraszyć naszego 5-letniego syna, że jeśli będzie niegrzeczny to diabeł do niego przyjdzie, na co nasz rezolutny synek mówi: "To niech maka przyniesie"YAFUD
12.07.2021 15:08 TRASH #45656
?
Po dwóch tygodniach związku, chłopak zawiesił na mnie wzrok przez parę sekund po czym rzucił: "Cholera. Naprawdę władowałem się w niezłe g*wno!". YAFUD
12.07.2021 15:08 TRASH #45814
?
Pracuję w jednej z firm telekomunikacyjnych. Pewnego dnia na zebraniu, został poruszony temat sprzedaży sprzętu, na co ja zadowolona z siebie krzyknęłam ,,Ale ja nie mam problemów ze sprzętem”. Chyba nie muszę mówić, że wszyscy parsknęliśmy śmiechem? Dodam też, że jestem kobietą. YAFUD
29.06.2021 12:00 TRASH #46185
?
Ostatnio kupiłam 2 pary czarnych spodni, w jedną z par ledwo wchodziłam. Dlatego gdy udało mi się w nią wejść, to ucieszyłam się że schudłam.... Jak się później okazało to nie były wcale te spodnie, nie były nawet moje. Tak weszłam w spodnie mojego ojca, większego kilka rozmiarów ode mnie. YAFUD
Statystyki śmiesznych tekstów| Najczęściej komentowane teksty |
|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
|
| Najczęściej plusowane (%) teksty |
|---|
| Ostatnie 7 dni | |
| Ostatnie 30 dni | |
| Ogólnie | |
21.06.2021 19:33 TRASH #46158
?
Byłam na wyjeździe z kolezanką, spostrzegłyśmy namiot z tatuażami, padł pomysł że wytatuujemy sobie tzw. Karniaczka. Ja byłam pierwsza w kolejce. Nagle coś zaczelo Nam się nie zgadzać.... tak, Ci ludzie tatuują ręcznie. Teraz mam fragment f*uta na skórze. Dla mnie YAFUD.
04.06.2021 13:35 TRASH #45738
?
Opowiem wam o chorej akcji jaką odwalił mój dawny kolega.
Mieliśmy po 19 lat, kolegę znałem od dziecka. W późnym wieku nastoletnim poprzewracało mu się w deklu i został patusem, ale nie takim zwykłym. Inteligentny, oczytany, skończył zawodówkę i pracował jako fachowiec, zarabiał dobrze zwłaszcza jak na tamte czasy, ale był mentalnym patusem, czyli chlał, ćpał, zadawał się patusami najgorszego sortu i posuwał patolówy.
W jednej z takich pato-lasek się zakochał i spotykali się przez jakiś czas, ale ona w końcu uznała, że to jednak nie to i z nim zerwała. Załamał się i strasznie to przeżywał, bo ogólnie miał bardzo emocjonalny i wybuchowy charakter. Pewnego letniego popołudnia do mnie napisał: "Przyjdź na ruiny, szybko". Ruiny to była nasza miejscówka do picia. Stary, zawalony budynek na zadupiu. Odpisuję, że za godzinę będę, a on mi na to: "Za godzinę to tu znajdziesz mojego trupa". Znając go wiedziałem co się święci. Przyszedłem i co widzę? Kolega siedzi na murku, płacze, obok puste butelki po piwie, a on trzyma w ręku tulipana z butelki i tnie sobie przedramię. Widzę, że tnie w poprzek, a nie wzdłuż, więc dla atencji, a nie dla efektu. Mimo to kilka sznytów już miał, kałuża juchy pod nim była całkiem pokaźna, a on ciął się dalej. Towarzyszyła mu inna znajoma patolówa, która się w nim podkochiwała, ale on wolał tamtą, która go zostawiła. Stała przejęta i nic nie mówiła. Pytam:
- No i po ch*j miałem tu przyjść?
- Chciałem się pożegnać.
- Ja p***dolę, serio? Ogarnij się!
Pogadaliśmy chwilę, odłożył tulipana, ale jucha dalej się leje. Mówię, że wzywam karetkę i tak też zrobiłem. Miejscówka była przy samej drodze dojazdowej, tyle dobrze. Koledze jednak coś odwaliło albo dotarło do niego, że czeka go psychiatryk za próbę samobójczą (bo tak by to pewnie zakwalifikowali) i uciekł w krzaki. Patolówa w pisk i pobiegła za nim. Ja tylko krzyknąłem:
- Gdzie lecisz, poj*bie?! Jak dostanę mandat za wezwanie karetki to ty go będziesz płacił!!!
Karetka przyjechała dość szybko, a ja stoję tam sam, bo kolega bawi się w Tarzana, a pato w jego Jane i razem brykają po krzakach. Wysiadają ratownicy i pytają o co kaman. Objaśniłem sytuację, pokazałem kałużę krwi, butelki po piwie i tulipana na dowód, że nie zmyślam i wyjaśniłem, że kolega poczuł zew natury i uciekł do lasu, znaczy w krzaki. W międzyczasie wróciła patolówa i potwierdziła moje słowa oraz oznajmiła, że nie może znaleźć kolegi. Ratownik przyjrzał mi się uważnie, ale najwyraźniej stwierdziwszy, że jestem trzeźwy i nie kłamię, powiedział że sądząc po ilości krwi i tym, że ciął w poprzek, koledze nic nie będzie, tylko żebyśmy go ogarnęli, owinęli mu czymś rękę i zaprowadzili do domu żeby zdezynfekował rany i się przespał. Zalecili też wizytę u psychiatry. Przeprosiłem za kłopot i pojechali.
Chwilę po tym kolega sam wyszedł z krzaków, zupełnie odmieniony, jakby doznał tam jakiegoś olśnienia. Sam się opatrzył, owinął rękę koszulką i już nie krwawił, a nastrój mu się zmienił o 180 stopni. Wesoły, uśmiechnięty i pyta czy idziemy pić.
- Srić, a nie pić - odpowiadam - jesteś poj***any!
Pytam dlaczego uciekł przed karetką, a on na to, że nie chciał mieć przypału i że nic mu nie jest. No nie wiem, z głową na pewno coś mu było. Potem jednak dałem się namówić i poszliśmy pić, po tym jak kolega poszedł domu i się ogarnął. A z patolówą po jakimś czasie się zszedł, po czym znowu się rozstali, ale tym razem już bez upuszczania krwi.
Ach te patusy. YAFUD