Kupiłem koszyk malin w markecie, żeby zrobić zdrowy deser. Zapłaciłem za zakupy i skierowałem się do wyjścia. Torba z zakupami uderzyła lekko o bramkę przeciwkradzieżową. Plastikowe wieczko koszyka otworzyło się, a wszystkie maliny wysypały się na podłogę. Ludzie wychodzący ze sklepu natychmiast rozdeptali owoce na czerwoną miazgę. Próbowałem zebrać resztki z kafelków, ale tylko bardziej ubrudziłem ręce. Deser musiał się odbyć bez świeżych owoców. Straciłem pieniądze i dziesięć minut na wycieranie podłogi papierowym ręcznikiem z toalety. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.