Zabrałem swojego owczarka niemieckiego na długi spacer do lasu tuż za miastem. Pies biegał swobodnie po dużej polanie, aportując rzucane przeze mnie patyki. Pogoda dopisywała, więc planowałem spędzić tam aktywnie przynajmniej dwie godziny na świeżym powietrzu. Zauważyłem, że pies zatrzymał się i zaczął intensywnie węszyć w gęstych krzakach. Zanim zdążyłem go zawołać z powrotem, wybiegł z zarośli z czymś szarym w pysku. Okazało się, że znalazł gniazdo dzikich os na ziemi i postanowił je z ciekawości wygrzebać łapami. Zdezorientowane i wściekłe owady ruszyły w pościg prosto za moim psem, który ze strachu pobiegł w moją stronę. Zostaliśmy obaj dotkliwie pożądleni na całym ciele w przeciągu zaledwie kilkunastu sekund. Spacer zakończył się szybką wizytą na ostrym dyżurze weterynaryjnym i na pogotowiu ratunkowym dla mnie. Moja twarz z powodu opuchlizny wygląda teraz jak po ciężkiej walce bokserskiej. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
54560TRASH
54591TRASH