Zaprosiłem koleżankę z pracy na kawę po godzinach. Siedzieliśmy w przyjemnej kawiarni blisko biura. Rozmowa kleiła się nam bardzo dobrze. Nagle poczułem silne swędzenie w nosie. Kichnąłem tak mocno i niespodziewanie, że wyplułem łyk czarnej kawy prosto na jej białą bluzkę. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.