Wymieniłem baterię w telefonie w autoryzowanym serwisie, dopłacając za zachowanie fabrycznej wodoszczelności urządzenia. Następnego dnia poszedłem z psem na spacer. Podczas rzucania mu piłki, telefon wyślizgnął mi się z kieszeni i wpadł do bardzo płytkiej kałuży na chodniku. Podniosłem go po dwóch sekundach, przekonany, że nowa uszczelka z serwisu zadziała. Pół godziny później ekran zaczął migotać, a potem zgasł całkowicie. W serwisie odmówiono mi naprawy gwarancyjnej, stwierdzając, że wewnątrz znajdują się ślady cieczy, więc gwarancja tego nie obejmuje, mimo że sami montowali uszczelkę dzień wcześniej. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.