Zaprosiłem nową, sympatyczną dziewczynę na romantyczną kolację do eleganckiej restauracji w centrum. Atmosfera była naprawdę wspaniała, a my rozmawialiśmy na mnóstwo wspólnych tematów bez chwili ciszy. Zamówiłem wykwintne danie główne, które zawierało bardzo dużo liści świeżego, zielonego szpinaku. Jedzenie było pyszne, a my uśmiechaliśmy się do siebie serdecznie przez resztę wieczoru. Po zakończonej kolacji odprowadziłem ją do taksówki i poszedłem umyć ręce do toalety w lokalu. Spojrzałem w czyste lustro nad umywalką i dosłownie zamarłem z przerażenia. Między dwiema przednimi jedynkami tkwił ogromny kawałek ciemnego liścia szpinaku. Był doskonale widoczny przy każdym, nawet najmniejszym uśmiechu czy słowie. Uświadomiłem sobie, że świeciłem nim w jej stronę przez całe dwie godziny naszej udanej randki. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
gnat | 103.216.198.* | 27 Lipca, 2026 11:09
Szpinak groźniejszy niż poison sumac (po polsku "oparzeniec"). Kto wie, może nawet groźniejszy niż fugu?
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
gnat | 103.216.198.* | 27 Lipca, 2026 11:09
Szpinak groźniejszy niż poison sumac (po polsku "oparzeniec").
Kto wie, może nawet groźniejszy niż fugu?