Rano spieszyłem się na pociąg do pracy. Założyłem płaszcz, chwyciłem teczkę i wsunąłem stopę do lewego buta. Mój kot w nocy zwymiotował dokładnie do jego środka. Zanim zorientowałem się w sytuacji, miałem całą skarpetkę w mokrej, zimnej mazi. Musiałem wracać do łazienki, a pociąg mi uciekł. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.