Poszedłem do marketu budowlanego po jedną żarówkę do łazienki. Przy wejściu wziąłem mały koszyk i udałem się na dział oświetlenia. Znalazłem odpowiedni gwint i moc, po czym ruszyłem do kasy. Kolejka była dość krótka, stały w niej tylko trzy osoby. Klient przede mną kupował zestaw kilkudziesięciu różnych śrubek, nakrętek i podkładek na wagę. Okazało się, że zapomniał nakleić kody kreskowe na większość woreczków. Kasjerka musiała wzywać pracownika działu, żeby zweryfikować poszczególne ceny. Pracownik nie odpowiadał przez radio przez dobre dziesięć minut. Kiedy w końcu przyszedł, musieli sprawdzić każdy rodzaj śrubki w systemie. Stałem tam z jedną żarówką przez ponad pół godziny. Nie mogłem zmienić kasy, bo w międzyczasie zamknęli sąsiednie stanowiska. Spóźniłem się przez to na zaplanowaną wizytę u dentysty. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
Bxhdvxhv | 37.30.14.* | 03 Września, 2026 09:05
Ale wiesz, że nikt Cię nie zmiuszał do stania w tej kolejce? Mogłeś odłożyć żarówkę, pójść do dentysty i wrócić w drodze powrotnej
0
2
Creator | 31.60.86.* | 03 Września, 2026 15:41
Chyba że to żarówka dla dentysty do łazienki
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Bxhdvxhv | 37.30.14.* | 03 Września, 2026 09:05
Ale wiesz, że nikt Cię nie zmiuszał do stania w tej kolejce? Mogłeś odłożyć żarówkę, pójść do dentysty i wrócić w drodze powrotnej
Creator | 31.60.86.* | 03 Września, 2026 15:41
Chyba że to żarówka dla dentysty do łazienki