Zaprowadziłem samochód do mechanika na rutynową wymianę oleju i filtrów. Warsztat znajdował się niedaleko mojego domu. Po godzinie mechanik zadzwonił, że auto jest gotowe do odbioru. Kiedy wyjeżdżałem z placu manewrowego, wjechałem w ogromną, niezauważalną dziurę zalaną wodą. Opona pękła z głośnym sykiem, a felga uległa skrzywieniu. Zamiast standardowego serwisu musiałem zapłacić za nową oponę i naprawę koła. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.