Kupiłem bilet na pociąg z rezerwacją miejsca w strefie ciszy. Chciałem podczas trzygodzinnej podróży nadgonić zaległości w czytaniu książki. Wsiadłem do wagonu i zająłem swoje miejsce przy oknie. Pociąg ruszył punktualnie, a w przedziale panował spokój. Po kilkunastu minutach wyciągnąłem z plecaka butelkę wody gazowanej. Odkręciłem korek, ale ciśnienie wewnątrz butelki było nietypowo duże. Woda wystrzeliła z gwintu, oblewając mnie i moje siedzenie. Zalałem też leżący na stoliku czytnik e-booków pasażera obok. W tym momencie do przedziału wszedł konduktor na kontrolę biletów. Zobaczył mokre siedzenia i stanowczo upomniał mnie o zachowanie porządku. Przez resztę trasy siedziałem w mokrych spodniach. Musiałem też spisać oświadczenie o uszkodzeniu cudzego mienia. Książki nawet nie wyjąłem z plecaka. YAFUD«Poprzednia wpadka
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.