Umówiłem się na kawę z dziewczyną poznaną przez aplikację randkową. Spotkaliśmy się pod kawiarnią w centrum miasta. Zamiast samej dziewczyny, czekała na mnie razem ze swoją młodszą, dziesięcioletnią siostrą. Okazało się, że rodzice musieli pilnie wyjść i musiała przejąć opiekę nad dzieckiem. Przez całą randkę rozmawialiśmy o grach na telefon i ulubionych smakach lodów. Nie udało nam się zamienić ani jednego słowa na osobności. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
grejon | 83.175.183.* | 25 Września, 2026 13:47
No i w czym problem? Dziewczyna miała awaryjną sytuację i wzięłą ze sobą młodszą siostrę. Mogłeś to wykorzystać jako okazję do poznania jej rodziny, bo jak zaczniecie chodzić razem to ani ona ani jej rodzice nie znikną nagle z jej życia. Rozumiałbym frustrację, gdyby ona zabierała młodą na każdą randkę, ale to było pierwsze spotkanie.
grejon | 83.175.183.* | 25 Września, 2026 13:47
No i w czym problem? Dziewczyna miała awaryjną sytuację i wzięłą ze sobą młodszą siostrę. Mogłeś to wykorzystać jako okazję do poznania jej rodziny, bo jak zaczniecie chodzić razem to ani ona ani jej rodzice nie znikną nagle z jej życia. Rozumiałbym frustrację, gdyby ona zabierała młodą na każdą randkę, ale to było pierwsze spotkanie.
Trawis Kielce | 104.234.125.* | 25 Września, 2026 14:17
Dziewczyna mogła zabrać młodą w charakterze przyzwoitki, bo jak wiadomo, w obecności dzieci nie wypada poruszać wprost niektórych tematów:
youtube.com/watch?v=piLjE4U2mEs