Zostałem zaproszony na parapetówkę do dobrego kolegi. Postanowiłem kupić mu w prezencie dość niszową, strategiczną grę planszową. Byłem całkowicie pewien, że ten specyficzny podarunek bardzo go ucieszy. Wręczyłem mu elegancko zapakowane pudełko na samym początku imprezy. Otworzył je przy mnie, a jego mina natychmiast zrzedła. Okazało się, że dokładnie tę samą grę kupił sobie wczoraj w promocji. Zafoliowane pudełko leżało na półce tuż za jego plecami. Nie miałem paragonu, bo wyrzuciłem go do kosza zaraz pod sklepem. Przez resztę wieczoru czułem się potwornie niezręcznie za każdym razem, gdy na mnie spojrzał. Więcej nie kupuję nikomu takich konkretnych, fizycznych prezentów niespodzianek. YAFUD.«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
No skąd mogłeś wiedzieć. Może on ma paragon i zwróci swoją grę. Może płacił karta ? Wtedy paragon nie jest potrzebny. Nie przejmuj się tylko się ciesz że trafiłeś w jego gust
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Haaah5 | 46.205.200.* | 28 Października, 2026 18:18
No skąd mogłeś wiedzieć. Może on ma paragon i zwróci swoją grę. Może płacił karta ? Wtedy paragon nie jest potrzebny. Nie przejmuj się tylko się ciesz że trafiłeś w jego gust