Odłożyłem sporą sumę pieniędzy na wymarzony komputer stacjonarny. Kompletowanie podzespołów zajęło mi w sumie kilka tygodni. Rozłożyłem części na stole i zacząłem składać wszystko w całość. Szło mi zaskakująco dobrze, a kable ładnie poukładałem. Ostatnim etapem było zamknięcie bocznego panelu obudowy. Był on wykonany z grubego szkła hartowanego. Podczas dokręcania ostatniej śrubki użyłem minimalnie za dużo siły. Szkło rozsypało się na tysiące drobnych kawałków z głośnym hukiem. Odłamki wpadły prosto do środka mojego nowego komputera. Utknęły pomiędzy stykami płyty głównej i wentylatorami. Spędziłem pięć godzin z pęsetą, czyszcząc sprzęt ze szklanego pyłu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.