Mój pies ma w zwyczaju spać pod biurkiem, kiedy pracuję z domu. Zawsze leży tam spokojnie i nie przeszkadza. Wczoraj miałem ważną wideokonferencję z klientem z zagranicy. Nagle za oknem rozległ się głośny klakson śmieciarki. Pies zerwał się w panice i zaplątał w kable od monitora i zasilacza. Pociągnął za sobą cały sprzęt, który z hukiem spadł na podłogę. Kamera zgasła, a zasilacz uległ całkowitemu zniszczeniu. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.