Zaparkowałem samochód pod blokiem na stercie opadłych liści. Rano okazało się, że w nocy padał marznący deszcz. Liście przymarzły do opon grubą warstwą lodu. Kiedy ruszyłem, przez pierwsze dwa kilometry auto tłukło się, jakbym jechał po kamieniach, zanim lód w końcu odpadł. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.