Wynajmuję mieszkanie na starym osiedlu z dość cienkimi ścianami między lokalami. Zawsze staram się zachowywać cicho, żeby nie przeszkadzać innym, okolicznym sąsiadom. Dzisiaj wieczorem postanowiłem obejrzeć długi film akcji, używając do tego słuchawek. Rozsiadłem się wygodnie na kanapie w salonie i w pełni skupiłem na oglądaniu. Około godziny dwudziestej drugiej usłyszałem bardzo głośne walenie do moich drzwi wejściowych. Kiedy je otworzyłem, zobaczyłem wściekłego sąsiada z piętra niżej. Mężczyzna oskarżył mnie o rzucanie ciężkimi przedmiotami o podłogę przez ostatnią godzinę. Zaprzeczyłem i próbowałem wyjaśnić, że cały ten czas siedziałem w bezruchu na kanapie. Sąsiad nie uwierzył mi na słowo i zadzwonił na policję, zgłaszając zakłócanie ciszy nocnej. Musiałem tłumaczyć się przed funkcjonariuszami za hałasy dochodzące z zupełnie innej klatki schodowej. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.