Odebrałem syna z przedszkola i wracaliśmy do domu. Zatrzymaliśmy się przed przejściem dla pieszych, czekając na zielone światło. Przejeżdżająca obok śmieciarka najechała na otwartą butelkę z resztkami jakiegoś napoju, która leżała na asfalcie. Butelka pękła, a lepka ciecz opryskała kurtkę i spodnie mojego syna. Musiałem nieść go do domu na rękach. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.