Poszedłem do dentysty wyrwać problematyczną ósemkę. Gabinet był bardzo nowoczesny. Chirurg stomatolog wydawał się niezwykle pewny siebie. Po podaniu znieczulenia usiadłem wygodnie w fotelu. Lekarz zaczął zabieg z uśmiechem na twarzy. Użył specjalnej dźwigni dentystycznej do ekstrakcji. Faktycznie, ząb wyszedł gładko i całkowicie bezboleśnie. Niestety, wyciągając duże narzędzie z moich ust, chirurg niefortunnie zahaczył nim o moją dolną wargę. Metalowe szczypce uderzyły z ogromną siłą w moje górne zęby. Lekarz przez przypadek złamał mi moją własną, zdrową jedynkę. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
zdziwiony | 83.25.179.* | 18 Czerwca, 2026 19:51
Z sagi Sapkowskiego o Wiedźminie. Ogłoszenie na targu: "Wyrywam zęby. Tanio"Co to znaczy tanio? Dwa halerze za godzinę.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
zdziwiony | 83.25.179.* | 18 Czerwca, 2026 19:51
Z sagi Sapkowskiego o Wiedźminie. Ogłoszenie na targu: "Wyrywam zęby. Tanio"Co to znaczy tanio? Dwa halerze za godzinę.