Od kilku tygodni czekałem na wizytę u polecanego dentysty, żeby usunąć ósemkę, która zaczęła boleć. Rano w dniu zabiegu obudziłem się z lekkim katarem, ale nie uznałem tego za przeszkodę. Wszedłem do gabinetu, usiadłem na fotelu i dostałem mocne znieczulenie miejscowe. Pół twarzy natychmiast mi zdrętwiało i opadło. W tym samym momencie poczułem potężne, narastające łaskotanie w nosie. Zanim zdążyłem cokolwiek zasygnalizować lekarzowi, kichnąłem z niesamowitą siłą. Ze względu na znieczulenie i brak kontroli nad wargami, cała zawartość mojego nosa i ust wylądowała prosto na przyłbicy i fartuchu pochylonego nade mną stomatologa. Zapadła grobowa cisza, a ja mogłem tylko wydać z siebie stłumione, przepraszające jęknięcie. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.