Zabrałem rano ze sobą do biura prywatnego laptopa, żeby po pracy podjechać do serwisu na czyszczenie układu chłodzenia. Sprzęt włożyłem do solidnej torby ochronnej i położyłem na tylnym siedzeniu samochodu. Dojechałem na firmowy parking bez żadnych problemów. Przy wyciąganiu torby z auta zahaczyłem paskiem o klamkę drzwi. Torba wyślizgnęła mi się z rąk i spadła płasko na asfalt. Mimo grubego materiału ochronnego, usłyszałem bardzo wyraźny trzask. Po otwarciu torby w biurze okazało się, że matryca jest pęknięta w lewym górnym rogu, a przez cały ekran biegną kolorowe pasy. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
55172TRASH