Wprowadziłem się do nowego mieszkania na parterze i bardzo ceniłem sobie spokój tego miejsca. Moja sąsiadka z góry okazała się spokojną starszą panią. Pewnego popołudnia zauważyłem dziwną, lepką plamę na moim balkonie. Spojrzałem w górę i zobaczyłem, że sąsiadka zawiesiła na swojej balustradzie karmnik. Pomysł był szlachetny, ale kobieta sypie tam głównie łuskany słonecznik i kawałki słoniny. Ptaki rozrzucają resztki prosto na moje schnące pranie i kafelki. Próbowałem zasłonić balkon specjalną markizą. Niestety wspólnota mieszkaniowa odrzuciła mój wniosek ze względów estetycznych. Próbowałem porozmawiać z sąsiadką, ale stwierdziła, że ptaszki muszą jeść. Codziennie rano muszę teraz szorować balkon z tłustych plam. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.