Kupiłem nowy, bardzo drogi monitor do pracy z obróbką zdjęć. Ostrożnie wyciągnąłem go z pudełka i postawiłem na biurku, podłączając wszystkie kable. Zauważyłem na rogu ekranu kawałek matowej, odstającej folii. Myśląc, że to standardowe zabezpieczenie transportowe, chwyciłem za brzeg i mocno pociągnąłem. Ekran rozlał się na biało w miejscu pociągnięcia, a ja zorientowałem się, że to nie folia, tylko fabryczna powłoka polaryzacyjna. Zniszczyłem sprzęt w pięć minut od wyjęcia z kartonu. Sklep oczywiście odrzucił reklamację, kwalifikując to jako uszkodzenie mechaniczne z winy użytkownika. Zostałem z bezużytecznym plastikiem i ratami do spłacenia. YAFUD«Poprzednia wpadkaNastępna wpadka »
0
1
serio? | 31.175.8.* | 12 Sierpnia, 2026 18:16
Haha wadę fabryczną uznali za uszkodzenie mechaniczne, to jacyś idi oci, idź jeszcze raz może spotkasz kogoś kompetentnego, kto będzie wiedział, że za to płaci producent a nie sklep
Obserwujesz komentarze do tego wpisu.
Nie chcesz, aby coś ci umknęło?
Dostaniesz wtedy powiadomienie jeśli pojawi się nowy komentarz do tego wpisu.
serio? | 31.175.8.* | 12 Sierpnia, 2026 18:16
Haha wadę fabryczną uznali za uszkodzenie mechaniczne, to jacyś idi oci, idź jeszcze raz może spotkasz kogoś kompetentnego, kto będzie wiedział, że za to płaci producent a nie sklep